< Show all posts

Zakaz eksportu czy wywłaszczenie pojazdów EURO 4?

Nowe rozporządzenie dotyczące sprzedaży używanych samochodów może oznaczać, że będą one musiały zostać zezłomowane. Planowana jest dyrektywa UE, która w przyszłości zakwalifikuje używane samochody o klasie emisji spalin poniżej Euro 5 jako złom. W ten sposób ich sprzedaż w biedniejszych krajach będzie coraz trudniejsza lub niemożliwa.

Wiele używanych samochodów, które nie znajdują już zbytu w Europie, jest sprzedawanych do Afryki, zwłaszcza ciężarówki. Na przykład w 2020 r. Niemcy sprzedały do Afryki ponad 89 000 samochodów osobowych i 71 000 ciężarówek. Dla porównania różnica między eksportem używanych samochodów osobowych i ciężarowych z Niemiec do innych krajów UE jest znacznie większa: 341.560 samochodów osobowych i 37.170 samochodów ciężarowych. Eksport do Afryki odbywa się głównie do Libii, Ghany, Nigerii i Beninu.

Teraz sprzedaż do biedniejszych krajów spoza UE może być utrudniona lub niemożliwa dzięki nowej dyrektywie w sprawie pojazdów wycofanych z eksploatacji. Zieloni w UE proponują, aby wykluczyć z odsprzedaży używane pojazdy, jeżeli koszt naprawy jest wyższy niż wartość pojazdu. To samo ma dotyczyć pojazdów, które nie spełniają klasy emisji Euro 5. Dla przypomnienia, samochody ciężarowe z silnikiem diesla i benzynowym mają klasę Euro 4, jeśli zostały zarejestrowane po raz pierwszy przed 1 października 2009 roku. Samochody osobowe muszą być zarejestrowane przed 1.1.2011 r.

Niemieckie Zrzeszenie Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA) podkreśla, że nowa regulacja dyrektywy powinna dotyczyć przede wszystkim walki z nielegalnym eksportem samochodów. Jednak odsprzedaż używanych samochodów ma często większy sens ekologiczny niż ich złomowanie. Sednem sprawy są koszty pracy: pojazd, którego nie opłaca się naprawiać w Europie ze względu na wysokie koszty pracy, można naprawić w Afryce za ułamek tej ceny. W końcu koszty pracy i koszty napraw są w Afryce wielokrotnie niższe. W przypadku małego samochodu często wystarczą wgniecione drzwi, aby zatrzymać wywóz.

Gdyby UE zaostrzyła przepisy eksportowe, wielu eksporterów używanych samochodów zobaczyłoby, że ich istnienie jest zagrożone. Rynek samochodów używanych zostałby po prostu przejęty przez USA i Chiny. Środowisko naturalne nic by na tym nie zyskało. Cała ta sprawa wygląda raczej na wywłaszczenie tylnymi drzwiami na rzecz przemysłu samochodowego. Funkcjonujące pojazdy spełniające normę Euro 4 straciłyby swoją wartość handlową i zostałyby uznane za złom. Jest to ze szkodą dla wszystkich konsumentów, którzy nie chcą lub nie mogą sobie pozwolić na nowy samochód.